POTWIERDZENI UCZESTNICY 2026        

Wiadomości

Królewskie Kanadyjskie Siły Powietrzne: Od tego czasu ciągle patrzę w niebo // Humans of NATO Days

27.11.2025, 18:41

Kiedy słyszysz imię „Picard”, większość ludzi myśli o legendarnym kapitanie science-fiction. Ale ten dowodzi prawdziwym myśliwcem. Kapitan Jean-Luc „Picard” Volodarsky, kanadyjski pilot CF-18 Hornet, zakończył niedawno służbę w ramach kanadyjskiej operacji REASURANCE – w Wielkiej Brytanii podczas ćwiczeń COBRA WARRIOR 25-2 oraz w Estonii w ćwiczeniach na TARASSIS. Obecnie dowodzi dwuosobowymi formacjami bojowymi i szkoli się, aby dowodzić czteroosobową formacją. W tym wywiadzie zdradza, jak to jest spełnić dziecięce marzenie, które stało się rzeczywistością na granicy przeciążenia, adrenaliny i starannego przygotowania.

Byłeś pilotem bezpieczeństwa CF-18 Hornet. Co to oznacza?
Tak, byłem pilotem bezpieczeństwa. W tym roku Kanada – czyli Kanadyjskie Siły Powietrzne – nie ma pokazu solowego, tylko taktyczny. W zeszłym roku byłem pilotem bezpieczeństwa podczas naszego indywidualnego pokazu. Wiąże się z tym szereg dużych i ważnych zadań. Jednak najważniejsze, jak sama nazwa wskazuje, jest bezpieczeństwo. Jestem na ziemi, połączony z pilotem wykonującym demonstrację – akrobacje nad pasem startowym, w pobliżu tłumu. Pilot melduje prędkości i wysokości, zwłaszcza podczas manewrów pionowych, a ja jestem na ziemi, żeby go wspierać i pilnować, żeby osiągnął minimalną wysokość, aby ponownie wyrównać samolot.

To jest główne zadanie. Pomogę także w każdej sytuacji awaryjnej. Pilot może skoncentrować się na lataniu – akrobacjach blisko tłumu i blisko ziemi – a ja mogę zacząć udzielać mu niezbędnych instrukcji. Mówi na głos ostrzeżenia lub alarmy, które słyszy lub widzi, a ja mogę mu powiedzieć, co ma robić.

I wreszcie z estetycznego punktu widzenia, po wylądowaniu z nim, mogę zdać mu relację i opowiedzieć, jak przedstawienie wyglądało z perspektywy publiczności. Na przykład: „Hej, ta pionowa pętla nie była wyśrodkowana nad płaską powierzchnią, spróbuj pociągnąć nieco później” lub „Ta beczka na końcu nie wyglądała całkiem dobrze — spróbujmy to trochę poprawić”.

Jak długo służysz w kanadyjskich siłach powietrznych?
Jestem w wojsku od 13 lat i latam od ośmiu. Konkretnie pilotuję Horneta od 2020 roku.

Co sprawiło, że zapragnąłeś zostać pilotem? Czy to było Twoje marzenie z dzieciństwa?
Było. Zaczęło się bardzo wcześnie. W pierwszej klasie widziałem kolegę rysującego samoloty - bardzo mnie to zaintrygowało. Zacząłem też rysować samoloty i zainteresowałem się lotnictwem. Moi rodzice zaczęli mnie zabierać na takie dni lotnicze, jakim jest ten, a reszta to już historia. Od tego czasu wciąż patrzę w niebo.

Od tego czasu obserwujesz niebo, a teraz latasz na Hornecie od pięciu lat. Co najbardziej lubisz w samolocie?
Najbardziej lubię latać z pilotami z innych krajów, szczególnie przy manewrach wizualnych – nazywam to „efemerydami”. Wiele osób nazywa to walką psów. Latanie wobec myśliwców innych krajów jest zawsze ekscytujące.

Szczególnie w przypadku Horneta zauważysz długą tylną nasadę skrzydła. Kiedy biorę duże G – podczas ostrych manewrów lub pod dużym kątem natarcia – tworzy się para, w zasadzie kondensacja. Widzę je peryferyjnie i to zawsze jest ekscytujące.

Jak wygląda Twój typowy dzień pracy?
W mojej pracy podoba mi się to, że żaden dzień nie jest taki sam. Przychodzę rano do pracy i zaczynam od administracji — administracja może być trochę nudna, ale jako oficer bazy jestem zaangażowany w jej prowadzenie. Czyli e-maile, organizacja, komunikacja pomiędzy jednostkami.

Potem będę mógł latać, a to oznacza dużo przygotowań. Studiuję procedury, sprawdzam pogodę, określam wymagania dotyczące przestrzeni powietrznej, koordynuję działania z różnymi jednostkami, aby misja zakończyła się sukcesem.

Dalej następuje formalna odprawa ze wszystkimi zaangażowanymi stronami, sam lot i odprawa po wylądowaniu. Poświęcamy czas na ocenę wszystkiego, co wydarzyło się podczas misji, aby ją poprawić.

Jakie przesłanie przekazałbyś młodym ludziom, którzy marzą o zostaniu pilotem?
Kiedy jesteś młody i marzysz, mówię: nie przestawaj marzyć. Ciesz się tym. Jeżeli Twoim marzeniem jest lotnictwo, poznaj je. Czytaj o nim. Odwiedzaj dni lotnicze, muzea. Bądź w kontakcie tak często, jak to możliwe.

Nie stresuj się zbytnio ocenami w szkole średniej. Są ważne, ale nie musisz być supergwiazdą – wystarczy wysiłek. Próbuj różnych rzeczy: uprawiaj sport, graj na instrumencie, ucz się nowych rzeczy, rozwijaj dobre nawyki.

Na studiach i w służbie wojskowej – a nawet podczas szkolenia wojskowego – kluczem do sukcesu jest konsekwentny wysiłek. Jeśli to zrobisz, masz dużą szansę na urzeczywistnienie swojego marzenia.

Czy jest coś w Twojej pracy, co mogłoby zaskoczyć ludzi?
Myślę, że najbardziej zaskakującą rzeczą jest ilość przygotowań, które wykonujemy jako piloci. W filmach lub na pokazach lotniczych widzisz zabawną część – latanie. Ale nie widać ogromnej ilości przygotowań przed i analiz po. Spędzamy wiele godzin na omawianiu szczegółów. Dużo więcej czasu spędzam na ziemi niż w powietrzu. Czasem po prostu siedzę i czytam. Nie zawsze jest to zabawna i ekscytująca część.

Gdybyś przeliczył to na procenty, jak by to wyglądało?
Aby dać wyobrażenie: latanie dwa razy w tygodniu jest całkiem normalne, plus jeden lub dwa loty na symulatorze. Typowy lot trwa od półtorej do dwóch godzin. Resztę dnia spędzam na przygotowaniach. Niektóre misje wymagają dwóch godzin przygotowań, te bardziej skomplikowane nawet do 12 godzin w przypadku jednego lotu.

Czy jest w Tobie coś, czego ludzie by się nie spodziewali, widząc Cię w kombinezonie lotniczym?
Mam lęk wysokości – może to niektórych zaskoczyć. Uprawiam też dużo sportów wytrzymałościowych: latem dużo biegam długodystansowo, zimą uprawiam narciarstwo biegowe.


Przeczytaj także wywiady z innymi uczestnikami Dni NATO

Jak podobają Ci się Dni NATO w Ostrawie & Dni Sił Powietrznych Armii RC? Jesteś tutaj po raz pierwszy?
Jestem tu po raz pierwszy. Absolutnie to uwielbiam. Kiedy przylecieliśmy w piątek – w tak piękny dzień jak dzisiaj (sobota) – spędziłem dużo czasu, po prostu oglądając okolicę. To piękna część kraju.

Wydarzenie jest znacznie większe, niż się spodziewałem. W zeszłym roku miałem okazję pojechać do brytyjskiego RIAT i szczerze, to mi to przypomina – ilość ludzi i pokazana technologia. Znacznie więcej, niż się spodziewałem. Byłem pod wielkim wrażeniem.

Czy chcesz coś dodać na zakończenie?
Wszystkim, którzy przyszli - bardzo dziękujemy. Rozumiemy i doceniamy Wasze wsparcie. Dziękuję również za ciepłe przyjęcie Kanady podczas Dni NATO. Nie mogę się doczekać powrotu w przyszłym roku.

Kapitanie, dziękuję. To była dla nas przyjemność.
Dziękuję. Dziękuję, że mogłem tu być.
 

Partnerzy

WSPARCIE TYTULARNE
WSPARCIE GŁÓWNE
SPONSOR GENERALNY
Lockheed Martin
SPONSOR EKSKLUZYWNY
Škoda Auto
SPONZOR SPECJALNY
PARTNER GŁÓWNY