POTWIERDZENI UCZESTNICY 2026        

Wiadomości

Por. Jakub Jelínek, Czeskie Siły Powietrzne: Mamy doskonały ogląd sytuacji // Humans of NATO Days

26.04.2026, 08:24

Jak to będzie, gdy miłość do samolotów i lotnictwa przeważy? Przykładowo, tak jak w przypadku por. Jakuba Jelínka – zostaniesz bojowym kontrolerem ruchu lotniczego. Niedawno wrócił nawet z Francji, gdzie ukończył szkolenie NATO Intermediate. Można go było spotkać także w Mosznowie – pod namiotem Czeskich Sił Powietrznych czy na prezentacji 26. Pułku Dowodzenia, Kontroli i Rozpoznania, który jest pod jego nadzorem. Ale co sobie wyobrażasz pod pojęciem kontrolera bojowego? Jak kierować samolotami, skoro ich nie widać? A co znajdziesz w namiocie Sił Powietrznych podczas Dni NATO w Ostrawie & Dni Sił Powietrznych Armii RC?

Czy możesz się nam najpierw przedstawić?
Nazywam się Jakub Jelínek, mam 37 lat, do wojska wstąpiłem stosunkowo późno – dopiero w wieku 29 lat. Pierwotnie podążałem w innym kierunku zawodowym, jednak ostatecznie zwyciężyło wieloletnie zainteresowanie lotnictwem i samolotami. Dziś pracuję jako kontroler ruchu lotniczego i kontroli walki (Intercept Controller) w 261. Centrum Zarządzania i Świadomości 26. Pułku Dowodzenia, Kontroli i Rozpoznania.

Co przyciągnęło Cię do armii, a konkretnie do 26. Pułku Dowodzenia, Kontroli i Rozpoznania? Czy mały Jakub marzył o tym, żeby kiedyś zostać żołnierzem?
Pomimo tego, że mały Jakub często odwiedzał swoją babcię i dziadka w garnizonie w Starej Bolesław, gdzie się wychowałem, a historycznie mamy w rodzinie tradycję wojskową, to nigdy w życiu nie przyszło by mi to do głowy i był to raczej przypadek – a może przeznaczenie.

Czym różnią się stanowiska cywilnego i wojskowego kontrolera ruchu lotniczego?
Całkiem znacząco. Choć podstawy są te same – sterujemy samolotem poprzez kurs, wysokość czy prędkość, podobnie jak w ruchu cywilnym, jednak część bojowa jest zupełnie inna. Tam nie chodzi już tylko o sterowanie samym samolotem – raczej przekazujesz pilotom kluczowe informacje, tworzysz dla nich kompleksowy obraz sytuacji, przydzielasz zadania i jednocześnie przekazujesz ich informacje dalej w hierarchii dowodzenia. Jest to właściwie nadbudowa klasycznego zarządzania, uzupełniona pewnym „zarządzaniem” całej operacji.

Co powinniśmy sobie wyobrazić pod pojęciem kontrolera bojowego? Nie mówisz pilotom, gdzie mają latać...?
Dokładnie. W samej walce pilot sam ustala taktykę lub piloci koordynują ją między sobą. Jesteśmy po to, aby dostarczać im informacji o tym, gdzie znajdują się wrogie myśliwce, gdzie znajdują się naziemne systemy obrony powietrznej itp. Alarmujemy ich o nowych zagrożeniach, które szybko zmieniają się w dynamice walki, a jednocześnie możemy dawać im zalecenia taktyczne, ponieważ na ekranie radaru mamy kompleksowy przegląd całej sytuacji. Dlatego tak istotne jest dla nas zrozumienie taktyki i dynamiki operacji powietrznych. Czasami równie ważna jest wiedza, kiedy zachować ciszę — na przykład, gdy pilot jest zajęty. To także oznaka dobrego kontrolera.

Ogólny pogląd jest taki, że kontrolerzy siedzą na lotnisku w wieży, skąd mają przegląd sytuacji, ale wojskowe centrum kontroli znajduje się daleko od lotniska. Czy możesz opisać to miejsce pracy?
Należy powiedzieć, że my również mamy doskonały ogląd sytuacji – właśnie dlatego, że nasze miejsce pracy stanowi część zintegrowanej obrony powietrznej NATO. Stanowi więc w pewnym sensie „mózg” sił powietrznych i obrony powietrznej i mamy przegląd tego, co dzieje się nie tylko w naszym kraju, ale także w szerszej przestrzeni międzynarodowej. Brakuje nam oczywiście widoku samolotów – dla nas są to zawsze tylko „kropki” na ekranie monitora. W odróżnieniu od wieży nie pracujemy z widokiem na zewnątrz, lecz w środowisku pełnym ekranów, danych i informacji, z których budujemy całościowy obraz sytuacji.

Jak wygląda typowy dzień pracy kontrolera bojowego? Czy istnieje dla Ciebie coś takiego jak „typowy” dzień pracy?
Oczywiście zmiana ma swoje stałe punkty, takie jak poranna odprawa, przekazanie zmiany itd., ale poza tym każdy dzień jest dla nas inny. Są chwile, kiedy jest względny spokój i przygotowujemy się do innych zadań, ale są też takie momenty, czy duże ćwiczenia, gdy sytuacja szybko się zmienia i wymaga maksymalnej koncentracji. Może to być współpraca z JTAC (oficer naprowadzania statków powietrznych) i szkolenie wsparcia powietrznego dla jednostek naziemnych, innym razem przylatuje tankowiec i ćwiczymy tankowanie w locie, albo też angażujemy się w walkę powietrzną, których jest  cała gama w zależności od aktualnie ćwiczonego zadania. Możesz szybko przejść od względnego spokoju do bardzo dynamicznego dnia.

Czy w praktyce spotykasz się z tym, że ludzie mają błędne wyobrażenie o Twoim stanowisku/roli? Jakie są najczęstsze błędy?
Wiele osób nawet nie wie, że taki zawód istnieje, dlatego większości z nich trudno go sobie nawet wyobrazić. Dzieje się tak również dlatego, że nie jest to do końca łatwe do wyjaśnienia, ale oczywiście pewną rolę odgrywa też fakt, że nie możemy ze wszystkim się podzielić lub szczegółowo opisać.

Niedawno ukończyłeś szkolenie NATO Intermediate we Francji. Czy możesz nam opowiedzieć o tym szkoleniu?
Jako kontroler bojowy masz trzy poziomy licencji – podstawowy NATO, średni i zaawansowany – które określają, jak złożone są misje i ile samolotów możesz kontrolować w danej misji.
Praktycznie, ze względu na złożoność i trudność misji, kursu zaawansowanego nie można ukończyć w Czechach, ponieważ niestety nie mamy do tego odpowiednich możliwości, to samo dotyczy poziomu średniozaawansowanego. Już od 2021 roku absolwujemy kursy Advanced we Francji, a od tego roku także poziom Intermediate, co znacznie skraca czas potrzebny na uzyskanie tej licencji w porównaniu do sytuacji, w której wykorzystywalibyśmy wyłącznie własne możliwości.
Począwszy od licencji Intermediate masz już do czynienia ze złożonymi scenariuszami bardziej skomplikowanych operacji lotniczych, obejmujących np. przejście od kryzysu do otwartego konfliktu zbrojnego.

Jak poza wspólnymi szkoleniami wygląda współpraca w ramach NATO? Czy zamierzasz zarządzać ruchem na misjach lub w krajach sojuszniczych?
Razem z Gripenami koledzy byli na przykład w zeszłym roku na Islandii w charakterze kontrolerów, wcześniej byliśmy również w krajach nadbałtyckich, gdzie mają teraz własny, w pełni przeszkolony personel. Mamy też ograniczony dostęp do niektórych dużych ćwiczeń za granicą, ale mówimy o niższych jednostkach ćwiczeń w ciągu ostatnich kilku lat. Oczywiście byłoby dla nas lepiej, gdybyśmy częściej podróżowali i w ten sposób zdobywali cenne doświadczenie z dużych misji. Pod koniec maja kilku kolegów pojedzie na duże ćwiczenia Ramstein Flag w Szwecji.
Wręcz przeciwnie, w Czechach czasami prowadzimy misje szkoleniowe pomiędzy czeskimi Gripenami i niemieckimi Eurofighterami, a ostatnio także słowackimi F-16, a przed rokiem np. duże ćwiczenia operatorów Gripenów Lion Effort. Albo np. tankujemy w locie tankowcami sojuszu, ale w sumie są to raczej mniejsze misje.

Podczas Dni NATO w Ostrawie & Dni Sił Powietrznych Armii RC miałeś pod nadzorem prezentację w namiocie Sił Powietrznych. Co zwiedzający mogą w nim zobaczyć i dlaczego na pewno nie powinni tego przegapić?
Namiot Sił Powietrznych ma przybliżyć odwiedzającym prawdziwy ogrom i złożoność zadań realizowanych przez Siły Powietrzne Armii RC. To nie tylko samoloty w powietrzu – odwiedzający zobaczą pełny obraz tego, jak poszczególne jednostki współpracują ze sobą, aby całość działała jak jeden organizm. Znajdziesz reprezentację każdego elementu Sił Powietrznych, dzięki czemu ludzie będą mogli lepiej zrozumieć, co kryje się za każdym startem samolotu lub helikoptera, który widzą na niebie.
Jednocześnie namiot w znaczący sposób uzupełnia pokazy dynamiczne i statyczne, pozwalając na zadawanie pytań, dyskusję i zrozumienie powiązań.


Przeczytaj także wywiady z innymi uczestnikami Dni NATO

Oprócz namiotu Sił Powietrznych odpowiada Pan także za prezentację 26 Pułku podczas Dni NATO w Ostrawie & Dni Sił Powietrznych Armii RC. Co mogą tu zobaczyć zwiedzający?
Główną statyczną ekspozycją jest oczywiście radar mobilny EL/M-2084 MADR, na którym zwiedzający mogą dowiedzieć się, jak działa radar, jakie informacje dostarcza i w jaki sposób informacje radarowe są następnie przetwarzane.
Jednocześnie staramy się przybliżyć zakres zadań 26 pułku, bo jest on naprawdę bardzo szeroki. Nie chodzi tu tylko o same zespoły radarowe czy naprowadzanie bojowe samolotów, ale także o ocenę sytuacji powietrznej i jej rozmieszczenie w ramach Armii RC i NATO. Jednocześnie zapewniamy np. tzw. Wojskowe Centrum Koordynacji Ratownictwa, uczestniczymy w koordynacji z cywilną kontrolą ruchu lotniczego czy odpowiadamy za wojskową służbę informacji lotniczej i wiele innych zadań – staramy się to wszystko przybliżyć zwiedzającym.
Jak już mówiłem, naszą pracę bardzo trudno wytłumaczyć i ludzie nie spotykają się z nią na co dzień. Tym bardziej cieszę się, że w ubiegłym roku wspólnie z Akademią Obrony udało nam się sprowadzić na Dni NATO symulator kontroli ruchu lotniczego, dzięki któremu zwiedzający mogli choć na chwilę przekonać się, jak wygląda praca kontrolera w praktyce. 

Co powiedziałbyś osobie, która również chciałaby pracować w wojskowej kontroli ruchu lotniczego?
Nie bój się tego. Jest to praca wymagająca i odpowiedzialna, ale jednocześnie niezwykle ciekawa. Trzeba zdać sobie sprawę, że czeka go długi i wymagający trening, ale efekt jest tego wart – na pewno bym tego nie zmieniał.

Czy jest coś jeszcze, co chciałbyś dodać na zakończenie?
Z całą pewnością chciałbym wszystkich zaprosić na kolejną edycję Dni NATO w Ostrawie & Dni Sił Powietrznych Armii RC. Jest to wydarzenie jedyne w swojej skali w Republice Czeskiej, a atmosfery jaka tam panuje naprawdę nie da się opisać – trzeba to przeżyć.

Partnerzy

WSPARCIE TYTULARNE
WSPARCIE GŁÓWNE
SPONSOR GENERALNY
Lockheed Martin
SPONSOR EKSKLUZYWNY
Škoda Auto
SPONZOR SPECJALNY
PARTNER GŁÓWNY